niedziela, 03 listopada 2013
Kupił nie kupił
Moja książka polityczna, "Fabryki dymu" antykomunistyczna to dla mnie...ból główy. Sprzedać jest trudno, ale powoli, powoli, raczej "powolutku" kupują. Trzeba sie zdrowo nabiegac. Co dziwne, jeszcze mam czas i pomysły na nowe opowiadania. Mimo swych 70-ciu lat! Oto "Leczenie", historia dyrektora w PRL-u, co to zapadł na chorobę..alkoholizm. Niesamowity sposób na wyleczenie! Czarny humor. groteska! Ale to mogłós mie zdarzyc kazdemu, nawet biskupowi. Kupujcie "Fabryki dymu" w księgarniach sieci "Gazeta Polska", w ksiegarni "Pod Arkadami" we Wrocławiu. Wkrótce w Polskiej Ksiegarni Narodowej w Warszawie. Co ciekawe, inne księgarnie, normalne, nastawione jedynie na zysk, nie kupują od autorów, wydawców. Jedynie od hurtowni! Polityka, nawet z humorem ich odstrasza. To po co ja jako działącz "Solidarnsoci" chcialem zmianw polsce na lepsze? Po to aby sprzedawano sex, brutalnosć, itd itp? Wołalismy smiec Komunie, jakie hasłó wybrać teraz? Smierć ... ale komu?
00:50, wdomanski
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Komuchy
Sluzba zdrowia